IDENTALISTYCZNY SUICIDE
To wszystko zaczęło się zimny zimowy poranek, gdy pacjent wstaje sobie sprawę, że nie było to samo, że coś się stało w środku, a jego dyskomfort wobec ludzkiego życia osiągnęła środki niezrównoważonych, że zima była nie do zniesienia, święta Nie wyjęli z niej łez ani uśmiechu, co dało jej długo oczekiwany świąteczny obiad z jej tradycyjnym pieczonym indykiem, który wraz z sałatką z jabłek był jej ulubionym gulaszem. Crabby nawet toaletowych wyszedł z domu po raz pierwszy widział brzydki i zamieszkania, nawet przeklęty wilgoć stary szczycił przez drzewa wokół niego, i chwalił się, że wszystkie gospodarstwa domowe w czasach tylko ciepło utrzymuje świeży, wydawało się szalony i hańba przetrwały z alergią wilgoci tylko duma świeżością jego domu, i byłoby korzystne nie kiedykolwiek żył. Aby zakończyć, obok monologu o domu przyszedł nagle wspomnienia o swoich bliskich zmarłych i ukrytych w domu: jej rodziców, brata i kilka zwierząt, w tym najbardziej ukochanego, owczarka niemieckie...