PROLEGOMENO ŻYCIA LUDZKIEGO
Odpowiedzi już przygotowałem
do wywiadów dziennikarskich
co mi robią w prasie, radiu i telewizji.
Będą chcieli wiedzieć, co myślę i jaki jestem,
będę zaradny
i spontaniczny.
Przygotowałem już kilka list
bardzo ważnych osobistości
a nawet teksty już napisane,
bardzo ostre,
dedykacji.
Przygotowałem już metafory
który będzie świetnym przykładem
lub synteza, która wyjaśnia, co ujawnia,
wyjdą jak galaktyki ze stronic.
I przygotowałem swoje stanowisko,
siedząc lub stojąc,
ton głosu,
wyraz oczu i ust.
Wszystko jest gotowe
wszystko na miejscu,
wtedy mogę zacząć
napisać moją książkę.
"Mogę zacząć":
José María Fonollosa, Albert Pla
W Tractatus logico-philosophicus: Fragmenty 6.41 - 76.41. Wittgentein napisał: „Sens świata musi pozostać poza światem. W świecie wszystko jest takie, jakie jest i dzieje się tak, jak się dzieje: w nim nie ma wartości, a nawet gdyby była, nie miałaby wartości. Jeśli istnieje wartość, która ma wartość, musi pozostać poza wszystkim, co się dzieje, i wszelkim bytem podobnym. Cóż, wszystko, co się dzieje i wszystko, co się dzieje, jest przypadkowe. To, czego nie robi przypadkiem, nie może pozostać na świecie, inaczej byłoby to z kolei przypadkiem. Trzeba go pominąć ze świata.”, Bo to nie przypadek, że należy do transcendentalnych, a ludzkie sprawy to przypadkowe, pozorne fikcje, gra języków, za pomocą których nadajemy sens naszemu byciu tutaj, które dzieje się i dzieje w rzeczywistości w ciągłym ruchu, z tym ostrzeżeniem musimy uważać na te gry językowe, które nie mówią wszystkiego o rzeczy lub samej rzeczy, a tym bardziej grają samo życie w absolutne i transcendentalne, które należą albo do tautologiczny porządek form, matematyka, czyli ślepa wiara bez powodu.
Przez długi czas nie szukaliśmy ani nie budowaliśmy nowych dźwięków w odniesieniu do „rzeczy”, między innymi do „rzeczy ludzkiej”, a „rzecz ludzka” w odniesieniu do innej „rzeczy ludzkiej”, którą określamy terminem „społeczeństwo” . Od dawna się nie oszukiwaliśmy i wierzymy, że to oszustwo jest prawdziwe, prawdziwe i prawdziwe; Minęło dużo czasu, odkąd zbudowaliśmy konstrukty pojęciowe i naukę na tym oszustwie, a dewaluacja, erozja pojęć, za pomocą których udajemy, że oszukujemy siebie, przestała działać i zaskoczyła nas, rozum, dusza, miłość, demokracja, dobro, złe, fałszywe, prawdziwe, nawet najnowsze ponowoczesne terminy, nieświadomość, dekonstrukcja, złożoność itp. Wydaje się, że krążymy w kółko i wracamy w to samo miejsce sfrustrowani i zirytowani, gniewni, nawet hedonistyczne mity nie zaspokajają naszego pragnienia pewności, naszego głodu uczuć, ani też najpodlejszy masochista nie szczyci się karą ciało jako źródło sensu i przynależności; godziny ludzkiego życia mijają wiecznie trywialne i trudne do przewidzenia.
Pomimo ostrzeżeń epikurejskich, heraklitowskich, makiawelicznych, nietzscheańskich, marksistowskich, freudowskich i wittgenteińskich, wesoła nauka optymizmu i dogmat rozumu skłoniły nas do wejścia na drogę światła, a chrześcijański dogmat Chrystusa, wskazujący nam drogę, przewyższył śmierć prawdziwy bóg, z założeniem oświeconego człowieka, o dobrych manierach: „Ach, gdybym tylko był leniwy! Jak bym się szanował! Szanowałby mnie, ponieważ widziałby mnie zdolną przynajmniej do bycia leniwym, ponieważ posiadałabym określoną cechę i pewność jej posiadania. Pytanie: kim jesteś? Odpowiedź: leniwiec! Byłoby naprawdę miło usłyszeć siebie nazywającego się tak „[i], ale nawet najgorsza wulgarność pojęcia w naszej narracji nie sprawia, że odzyskujemy rozsądek i dumę, jako gatunek zwierzęcy nie udało nam się” znaleźć się w piramida ewolucji organicznych żywych istot ”(1), wpadamy w amok i stajemy się niezrównoważonymi drapieżnikami, a teraz bezradnymi i tchórzami bojącymi się śmierci, ponieważ nasz czas spędzamy na niszczeniu drugiego i dostarczaniu przyjemności naszemu ciału, ciału, które się ślizga schizoidalny na wirtualnych drogach śmierci, pragnący zakończyć cierpienie przed pogrzebaniem naszych ciał.
Problemem nie jest pesymistyczna koncepcja człowieka, ale jego brak akceptacji tego, że „jesteśmy tym, kim jesteśmy”, złapany w gry językowe, w próbie opowiedzenia wszystkiego o „rzeczy” i pozostania tylko przy dźwiękach propozycji, inne przyszłe narracje wystawione są na ograniczenia tego języka i choć podjęliśmy próbę rozszerzenia tych narracji o niebyt, nie wystarczyło zbudować inne, które uwodzą nasze ciało, łapią zmysły i rozkochują i przerażają nasze uczucia, rozum i wolę.
Jeśli chcemy wrócić własnymi krokami, pod warunkiem, że kiedy wrócimy, nie będziemy już tacy sami, tylko tam możemy znaleźć kolejny oddech, by dalej się oszukiwać.
Jesteśmy fikcyjnymi istotami, jesteśmy fikcją, ponieważ jesteśmy skonstruowani jak język i osiągnęliśmy granice naszego języka naszej ludzkiej kondycji.
Mówiąc o codziennym życiu człowieka i wzniosłej potoce wiedzy podtrzymywane są przez tę samą pułapkę, języki i dyktator z kolei wielki język, który w krótkim czasie traci swoje królestwo przez kolejny pelafustan o kwiecistej i uroczej wymowie pustych przestrzeni strukturalnych. Już dawno przestaliśmy mieć nowego dyktatora językowego i językowego.
Dawno temu stoiska wypełniały matczyne rozmowy i nawoływania do tych hipnotycznych czasów ideologii.
Ale jak możemy się radować, jeśli przestaniemy walczyć, będąc uczniami Polimusa, wojny intelektualne zamieniły się w bizantyjskie dyskusje o naturze ludzkiej, a bardziej o polityce i sprawach społecznych.
Długo dajemy się uwieść idei, masa podąża za tym, który może dać jej pewność egzystencji, sens „pełny brzuch” to prawdziwy sens życia”, nie patrzmy dalej, nie ma, ani tego nie odkryjemy, mity zniknęły jako gatunki zwierząt z powodu upolowania ich tak wielu, aby ozdobić niektóre ściany.
Dziś debata toczy się o tym, kto jest przedstawiany jako najmniej zły, najmniej skorumpowany, najmniej kłamcy, w tym zarówno podmioty polityczne, jak i ludzie stojący. Świat zawiódł ze swoją liberalną gospodarką kapitalistyczną, ze swoim uniwersalnym człowiekiem, ze swoim racjonalnym zwierzęciem, ze swoją wiarą w Boga, ze swoim światem duchowym odmiennym od ciała.
Myśl zachodnia musi zaakceptować fakt, że myśl wschodnia może nauczyć ją pewnych rzeczy, aby zrozumieć poznanie rzeczywistości, naukowo rozumiane kazania, części określają całość, a całość zawiera części bez zniekształceń itd. Ale duma starego świata, ze stolicą zbudowaną w Ameryce, nie akceptuje tego, że judeo-chrześcijańska wizja westernistów nie tylko o wierze, ale także o gospodarce, idei człowieka i sensu życia człowieka zawiodły. Odmawiają powrotu przez te same kroki, nawet pod warunkiem, że nie jesteśmy tym, za kogo myśleliśmy, że jesteśmy.
Powrót do tego, co lokalne, do gminy, do zmysłów i percepcji, do tego, co proste i jednoznaczne, jest pilny, koncepcja świata zachodniego, który został zbudowany z ofiar i grabieży Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji, z niemoralnymi wojnami zasługuje na Odwieczne naznaczenie potomków tych naruszeń, nieślubnych synów i córek Imperium.
Wkrocz mieczem i murem, między pilną humanizowaną polityką społeczną a dziką, kapitalistyczną gospodarką bez serca, między nadzieją ludzkiego świata, który uczy się na swoich błędach, uczy się na tej pandemii i że „robak zabija ludzi” powróci jego stopy do ziemi, do ziemi, do kosmicznej rzeczywistości, której nigdy nie powinniśmy byli stracić. Ale czasami wierzę, że uniwersalna entropia to los zarówno mikro, jak i makro, i że prędzej czy później sprawi, że znikniemy.
Bunt sławnych i myślicieli, chęć ponownego zastanowienia się, skok jakościowy z niebezpieczeństwem, że nowa narracja wymaga intensywnej terapii, by nie umrzeć duchowo, a nerwica się pogłębia, pozostawiając szczątki wędrujące z miejsca na miejsce. świat głupoty jest w pełnym rozkwicie, strach przed śmiercią petryfikuje nie tylko nasze ciało, ale to, co nazywamy ludzkim, śmierć, która kiedyś była źródłem refleksji, filozofii, teraz jest źródłem odosobnienia i zawieszenia.
Pomimo tych wrogich i na wpół martwych czasów, myślę, że jest nadzieja, że efemeryczne skarby, gwałtowna myśl tego, który trzyma jedną rękę utknął w przepaści, „fua” (2) lub weź dodatek, zdobędzie nowe język nowej narracji o człowieku, gdzie fikcja demokracji ma konsekwencje dla poprawy naszego bytu, gdzie równość odczuwa się po prostu wbiegając w innego, gdzie polityka znów jest nauką, a nie retoryką, gdzie debata idei jest konieczna i warunek obligatoryjny, gdzie polityka jest sprawą wszystkich mieszkańców publicznej res.
(1) http://www.ataun.eus/BIBLIOTECAGRATUITA/Cl%C3%A1sicos%20en%20Espa%C3%B1ol/Fedor%20Dostoiewski/Memorias%20del%20subsuelo.pdf
(2) https://www.youtube.com/watch?v=SWoz-kIwDuU
Comentarios
Publicar un comentario